Specyfika finansowania potrzeb zwierząt

0
154

O zwierzętach mówi się najczęściej jako przyjaciołach czy – nawet – członkach rodzin. Jednak opieka nad zwierzęciem to również konkretny problem natury finansowej. I dotyczy to właściwie każdej skali: od zwierząt domowych aż po schroniska. Jakie są wyzwania związane z finansowaniem opieki nad zwierzętami?

Pewność nieprzewidzianych potrzeb

Każdy opiekun zwierząt powinien mieć świadomość, że koniecznością jest zabezpieczenie pewnych środków na nieprzewidziane wypadki. Oczywiście, że dziś można część potrzeb – od rachunków za weterynarza, aż po rozbudowę schroniska – sfinansować na dedykowanych platformach crowdfundingowych, na przykład na naszefutrzaki.eu. To jednak powinno być kolejnym krokiem, podejmowanym dopiero po wyczerpaniu własnych rezerw finansowych.

Opieki nad zwierzętami nie da się kredytować

Cechą specyficzną finansowania opieki nad zwierzętami jest fakt, że tego nie da się kredytować, a przynajmniej nie da się w większości przypadków. Dlaczego? To proste – opieka nad zwierzętami co do zasady po prostu nie generuje dochodu, który mógłby stanowić zabezpieczenie dla instytucji kredytującej. Oczywiście, niektóre schroniska na przykład zostały częściowo rozbudowane z kredytów, ale to były albo kredyty z poręczeniem na przykład udzielonym przez gminę, albo powiązane z jakąś dodatkową działalnością prowadzącego je podmiotu. To oczywiście oznacza, że jakiekolwiek większe inwestycje są często zupełnie niemożliwe do przeprowadzenia, a mogą być potrzebne czy to ze względów praktycznych, czy nawet formalnych.

Ograniczone możliwości ubezpieczenia

Kolejnym problemem jest fakt bardzo ograniczonej oferty ubezpieczeniowej, co dodatkowo podnosi koszty ewentualnego kredytu, ale też wymusza na opiekunach i schroniskach tworzenie jeszcze grubszej poduszki finansowej, ponieważ w razie zdarzeń losowych nie będzie można liczyć na wypłatę ubezpieczenia. Zwykle w takich sytuacjach schroniskom pomagać będą gminy, jednak w obecnym systemie finansowania samorządów, także ich możliwości są ograniczone i tym samym znów sięga się po crowdfunding.

To chyba jednak dobry moment, żeby powiedzieć jasno: w crowdfundingu na potrzeby zwierzaków nie ma niczego złego, ponieważ w każdej chwili można znaleźć ludzi, którzy chętnie dołożą się do opieki nad futrzakami – nawet jeśli nigdy nie będą mogli konkretnego zwierzaka pogłaskać czy bodaj zobaczyć. Różnie można oceniać ogólne możliwości finansowania opieki nad zwierzętami, ale jeśli chodzi o hojność darczyńców, to nie można mieć do niej najmniejszych zastrzeżeń.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here